"OPM" czyli OPINIE POMECZOWE #47

"OPM" czyli OPINIE POMECZOWE #47

„OPM” czyli OPINIE POMECZOWE #47

Witamy serdecznie w OPM-ie, czyli w opiniach pomeczowych. Tutaj będą mogli Państwo poczytać opinie pomeczowe zebrane od prezesów, trenerów, kierowników i samych piłkarzy.

Jeśli chcesz się podzielić wypowiedzią pomeczową wyślij ją na naszą skrzynkę:

lokalnapilka@wp.pl

Opinie proszę wysyłać do wtorku do godziny 19.00

ZAPRASZAMY !!!

Ekstraliga kobiet KKP Bydgoszcz – KKS Czarni Sosnowiec 0:9

Sebastian Stemplewski (trener Czarnych): Wraca z Bydgoszczy wesoły i szczęśliwy autobus, ale również zmęczony, ponieważ był to mecz dla wielu zawodniczek po prawie 4 tygodniach przerwy, spowodowanej przerwą na reprezentację, jak również kwarantanną GKS-u. Mecz odbywał się na sztucznej murawie i tego obawialiśmy się najbardziej, ponieważ historia się powtórzyła jak w zeszłym sezonie. Wracamy ze zwycięstwem, ale również kontuzją i oby to było tylko naciągnięciem wiązadeł Klaudii. Mecz dobrze nam się ułożył, gdyż w 2 minucie strzelamy bramkę ze stałego fragmentu naszej Kosti. Następnie po kontrze strzelamy 2 bramkę po golu Zawistowskiej, która utrzymuje wysoki poziom po super występach z reprezentacji Polski, gdzie strzeliła 2 bramki - pierwsze bramki. W 1 połowie dołożyliśmy 2 bramki Wiankowskiej i schodziliśmy z 4-ro bramkową przewagą. Druga połowa wyglądała podobnie, w której strzeliliśmy 5 bramek w pełni kontrolując mecz. Cieszy powrót Dżesiki i jej bramka cieszy, martwi natomiast kontuzja Klaudii. Został nam do rozegrania ostatni mecz w lidze z GKS Katowice 11 listopada o godz. 12.15, który będzie transmitowany przez portal Łączy nas piłka. Zapraszam przed telewizory i dopingujcie nas w tym ostatnim meczu derbowym.

.

IV liga gr.1 Szombierki Bytom – Sarmacja Będzin 2:1

Marcin Molek (trener Szombierek): W dzisiejszym spotkaniu najważniejsze były 3 punkty i to mój zespól zrealizował. Na pewno nie było to łatwe spotkanie. Po pierwszej połowie prowadziliśmy 1:0 i przeciwnik nam nie zagrażał. W drugiej połowie Sarmacja chciała odrobić straty. Musieliśmy bronic się nisko. Był trudny moment, ale to właśnie wtedy po rozegraniu piłki z autu trafiamy na 2:0. Mecz można powiedzieć pod kontrolą, gdyby nie błąd naszego bramkarza, który za długo przetrzymywał piłkę, sędzia podyktował rzut wolny, który Sarmacja po dośrodkowaniu zamieniła na bramkę. Ostatnie kilka minut znów było nerwowo. Chłopacy stanęli na wysokości zadania i poprzez ogromną determinację wynik się już nie zmienił. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy jeszcze naszych okazji, bo na pewno byłoby spokojniej. 3 punkty zostają w Bytomiu.

.

Michał Pluta (trener Sarmacji): Przed meczem wiedzieliśmy wszystko o przeciwniku, że są groźni ze stałych fragmentów gry, że trzeba uważać na Rybkę, bo dobrze gra w powietrzu. I niestety tracimy bramkę po stałym fragmencie gry i bramce Rybki. Po raz szósty w tej rundzie przegrywamy 1:2. Brakuje nam niewiele, ale jednak tak mały niuans w postaci doświadczenia robi dużą różnicę. My już jednak myślimy o ostatnim meczu z Myszkowem. Na pewno pokażemy charakter i wolę walki. Bo stać nas na dobrą grę i to udowodnimy w środę.

.

IV liga gr.1 Gwarek Ornontowice – AKS Mikołów 1:1

Łukasz Biliński (trener Gwarka): Wiedzieliśmy w jakim stylu będzie grał Mikołów i byliśmy na to przygotowani. Niestety jako pierwsi straciliśmy bramkę, co na pewno ułatwiło grę drużynie AKS-u. Po przerwie mocno atakowaliśmy i dokonaliśmy zmian, które przyniosły efekt w ostatniej minucie meczu, gdzie Kaszok przepięknym strzałem zza pola karnego wyrównał. Z punktu się cieszymy, ale chcielibyśmy więcej. Został jeszcze jeden mecz z liderem Unią Kosztowy i na pewno tanio skóry nie sprzedamy.

.

Tomasz Wolak (trener AKS): Na pewno okoliczności w jakich straciliśmy bramkę na 1:1 ostatecznie przeszkodziły w pełnym zadowoleniu, aczkolwiek Ornontowice to ciężki teren i wywożąc punkt z takiego miejsca trzeba być zadowolonym. Bardzo ciężkie boisko, trudno było operować piłką. Skupiliśmy się później bardziej na tym, żeby wybronić korzystny wynik z pierwszej połowy i to spowodowało, że przeciwnik miał optyczną przewagę w drugiej części meczu. Szkoda, że ta praktycznie ostatnia akcja spowodowała, że cieszymy się tylko z jednego punktu, a nie trzech. Patrząc przez pryzmat tego, co działo się w drugiej połowie i tracąc bramkę w 90. minucie to trzeba ten remis szanować. Można było się pokusić o pełną pulę przy przeciętnej grze w drugiej połowie, ale trzeba brać to, co jest i cieszymy się ostatecznie z tego punktu. W drugiej połowie brakło nam przede wszystkim tego, aby przeprowadzić kontrę. Był taki moment, że się broniliśmy, ale okazji ku temu żeby kontrę wyprowadzić również było kilka, a zapewne jeden skuteczny atak zakończony bramką na 0:2 zamknąłby ten mecz, niestety brakło nam konsekwencji w dążeniu do podwyższenia wyniku.

.

IV liga gr.1 Drama Zbrosławice – Szczakowianka Jaworzno 5:1

Dariusz Dwojak (trener Dramy): Bardzo ważna i wysoka wygrana z wymagającą drużyną. Wygraliśmy, bo od pierwszej do ostatniej minuty tak walczącej i charakternej Dramy dawno nie widziałem i to był klucz do sukcesu, oby taka drużyna była w ostatnich dwóch kolejkach.

.

IV liga gr.1 Przemsza Siewierz – Ruch Radzionków 1:0

Tomasz Sobczak (trener Przemszy): Dobry mecz w wykonaniu moich chłopaków. Zrealizowali plan na mecz i dołożyli do tego dużo determinacji oraz dyscypliny taktycznej. Przed karnym dla Ruchu, moim zdaniem był faul na Zającu w polu karnym Radzionkowa i nie wiem dlaczego sędzia go nie odgwizdał. Gratuluję całemu zespołowi ważnych 3 punktów.

.

IV liga gr.1 RKS Grodziec – Unia Kosztowy 0:5

Piotr Tomsia (trener RKS): To kolejny mecz, gdzie nasza gra wygląda poprawnie tylko do straty pierwszej bramki, którą straciliśmy po błędzie indywidualnym w fazie budowania gry. Po straceniu tej bramki zaczęła się całkowita dominacja drużyny gości, my zaś popełniliśmy proste błędy zarówno techniczne jak i taktyczne, co nie powinno zdarzać się na IV ligowym poziomie.

.

Piotr Mrozek (trener Unii): Pokazaliśmy jako zespół koncentrację, determinację i radość z gry. Byliśmy poukładani przez 75 minut meczu (15 minut lekkiego poluzowania), co również przy jakości piłkarskiej poszczególnych zawodników dało nam okazałe zwycięstwo. Mamy 2 mecze domowe jeszcze do rozegrania i zrobimy wszystko, aby dać radość naszym kibicom, którzy mogą nas oglądać za pośrednictwem internetowej transmisji.

.

IV liga gr.1 Śląsk Świętochłowice – Unia Dąbrowa Górnicza 2:3

Daniel Tukaj (trener Śląska): Myślę, że drużyna z Dąbrowy zaprezentowała się najlepiej ze wszystkich drużyn, z którymi mieliśmy okazje się zmierzyć. Tym bardziej szkoda porażki w dzisiejszym meczu, ponieważ byliśmy równorzędnym partnerem w tym pojedynku. Ponadto do straty drugiej i trzeciej bramki mieliśmy więcej okazji do wyjścia na prowadzenie, których niestety nie wykorzystaliśmy. Przeciwnik natomiast wykorzystał nasze błędy indywidualne i w krótkim czasie zdobył dwa gole. Udało nam się zdobyć kontaktową bramkę, jednak nie wystarczyło już czasu na więcej. Tak jak wspominałem boli ta porażka, bo zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie. Czasem szczegóły decydują o sukcesie, więc po namyśle podjąłem decyzję o mojej rezygnacji. Może impuls nowej osoby na ławce trenerskiej pomoże, aby ta drużyna zdobyła kolejne ważne punkty. Dziękuję wszystkim, którzy pomagali mi w mojej pracy, tym którzy nie pomagali... też. Życzę Powodzenia Śląskowi.

.

Dariusz Klacza (trener Unii): Mecz, w którym oba zespoły nastawione były na atak. Stąd tyle bramek. Strata bramki w 42 minucie, ale znakomita odpowiedź mojego zespołu już minutę później. Trafione zmiany w 60 minucie i świeżo wprowadzony Stefański strzela minuta po minucie 2 bramki. W końcówce po dośrodkowaniu z bocznego sektora Śląsk strzela kontaktową bramkę. Od początku meczu postawiliśmy na środku obrony na Jaworskiego (2003 rocznik), który radził sobie znakomicie. W 80 minucie na boisku w moim zespole było aż 5 zawodników poniżej 18 roku życia. Wywiezione 3 punkty i jeszcze zdobyte doświadczenie dla młodych zawodników. Nic tylko się cieszyć.

.

IV liga gr.2 Orzeł Łękawica - Rozwój Katowice 0:3

Tomasz Wróbel (trener Rozwój): Mierzyliśmy się dzisiaj z dobrym zespołem, dlatego tym bardziej słowa uznania dla mojej drużyny. Zagraliśmy dobre zawody, konsekwentnie w obronie i odważnie w ataku. Chłopaki odnieśli zwycięstwo, które dużo dla nas znaczy. Dla tych młodych chłopaków to nagroda, która była odłożona w czasie, nabrali już doświadczenia, które obym się nie mylił, pozwoli nam częściej wygrywać na wyjazdach. Fajnie gdybyśmy dograli tą rundę do końca, żeby pandemia nie przeszkodziła nam w rozegraniu tej rundy do końca, jesteśmy w dobrej dyspozycji fizycznej. Chłopaki zbierają teraz nagrodę za ciężką pracę w okresie przygotowawczym i pracę na treningach. W środę gramy zaległy mecz, a później już w sobotę. Myślimy już jak przygotować treningi, żebyśmy byli w optymalnej dyspozycji na te mecze.

.

LO 1 „ZINA” Bytom Orzeł Miedary - Czarni Kozłowa Góra 13:3

Adam Krzęciesa (trener Orła): Wygraliśmy zdecydowanie z drużyną, która poddała się właściwie po 15 minutach meczu. Szkoda straconych bramek, ale nie mam pretensji do chłopaków, bo trudno utrzymać koncentrację jak szybko jest po meczu. Godne zauważenia jest to co zrobił Karol Kajda, bo zdobył 6 bramek chyba w 20 minut. Cała drużyna zasługuje na wielkie brawa za 15 zwycięstwo z rzędu i dziękuję im za zaangażowanie w treningi i stu procentową frekwencję na nich.

.

LO 1 „ZINA” Bytom Górnik Bobrowniki Śląskie – Orzeł Biały Brzeziny Śląskie 3:2

Łukasz Suder (trener Górnika): Mecz ułożył się dla nas świetnie. 2:0 i pełna kontrola nad tym, co działo się na boisku. Niestety w ostatnich 5 minutach pierwszej połowy oddaliśmy pole gościom i straciliśmy bramkę, która dała nadzieję na korzystny rezultat dla Brzezin. Drugą część zaczęliśmy znowu bardzo dobrze i po kilku minutach mieliśmy bezpieczne 3:1 i znowu mecz pod kontrolą. Po stałym fragmencie gry straciliśmy drugą bramkę i mecz się bardzo wyrównał. Goście mieli swoje szanse na wyrównanie, a my swoje na podwyższenie wyniku, dlatego mecz do samego końca trzymał w napięciu. Na szczęście udało nam się zdobyć 3 punkty i przedłużyć nadzieję na pierwszą czwórkę, za co bardzo dziękuję moim zawodnikom. Oby tak dalej.

.

LO 1 „ZINA” Bytom Unia Strzybnica – Silesia Miechowice 2:2

Marek Suker (trener Silesii): Szybki wyrównany mecz. Zmarnowaliśmy tradycyjnie mnóstwo bardzo dobrych sytuacji, ale przeciwnicy również. Wynik 6-6 bardziej by odpowiadał temu, co działo się na boisku. Mamy wielki problem, bo trwonimy to, co wypracowaliśmy w pierwszej części rundy. Sytuacja jest dla nas klarowna przed ostatnią kolejką. Jeśli wygramy mecz u siebie z bezpośrednim rywalem za tydzień, osiągniemy swój cel nie oglądając się na innych. Teraz musimy udowodnić sami sobie, czy jesteśmy na tyle mocni, zarówno psychicznie jak i piłkarsko, żeby grać z najlepszymi w lidze? Czy jednak będziemy walczyć w grupie spadkowej o utrzymanie.

.

LO 1 „ZINA” Zabrze ŁTS Łabędy – KS 94 Rachowice 2:2

Jerzy Weroński (trener ŁTS): W ostatnich naszych meczach popełniamy wiele błędów w defensywie i tracimy bramki w sytuacjach, które nie powinny nam się zdarzać. Na swoje bramki pracujemy z mozołem, a tracimy bardzo nonszalancko, dlatego tak trudno nam ostatnio o punkty i zwycięstwa. Dzisiaj pozytyw to tylko to, że odrobiliśmy wynik z 0-2 na 2-2, ale ten remis jest dla nas porażką.

.

LO 1 „ZINA” Zabrze Sośnica Gliwice – Piast Gliwice 0:2

Łukasz Gad (trener Sośnicy): Mieliśmy trochę obaw przed meczem, ponieważ przystępowaliśmy do niego w liczbie 13 zawodników. Początek meczu bardzo dobrze Nam się ułożył i w 1 minucie uzyskaliśmy rzut karny. Niestety nie został on wykorzystany, a dodatkowo przy strzale odnowiła się kontuzja Naszemu zawodnikowi. Byliśmy zmuszeni do dokonania zmiany personalnej (już w 4 min.), ustawienia oraz założeń. Graliśmy bardzo konsekwentnie i stworzyliśmy kilka sytuacji bramkowych, z których co najmniej 2 powinny zakończyć się zdobyciem bramki. Tak się nie wydarzyło, a co gorsza przeciwnik zdobył bramkę "do szatni". 2 połowa nie była już tak dobra w Naszym wykonaniu. Drugą bramkę straciliśmy po kontrataku przeciwnika. Gratulacje dla drużyny przeciwnej. Mimo niekorzystnego wyniku możemy z tego meczu wyciągnąć wiele pożytecznej nauki na dla siebie. Jeżeli będziemy nadal ciężko i konsekwentnie pracować, a dodatkowo dawać taką jakość jak w 1 połowie, to możemy patrzeć optymistycznie w przyszłość.

.

LO 1 „ZINA” Zabrze Przyszłość Ciochowice - Sośnica Gliwice 2:3 (wtorek 3.11)

Łukasz Gad (trener Sośnicy): Mecz w I połowie dobrze Nam się ułożył. Strzeliliśmy szybko 2 bramki. Szczególnie drugą bramkę można nazwać „stadiony świata”. Graliśmy mądrze, odpowiedzialnie i zdyscyplinowanie. II połowa rozpoczęła się podobnie, znów szybko zdobyta bramka. Niestety później straciliśmy 2 przypadkowe bramki po indywidualnych błędach i zrobiło się trochę nerwowo. Mieliśmy jeszcze dobre okazje bramkowe, w tym strzał w poprzeczkę, ale nie udało się podwyższyć prowadzenia. Dziękuję i gratuluję całej drużynie za konsekwencję i koncentrację, dzięki którym osiągnęliśmy zwycięstwo.

.

Grzegorz Kowalski (trener Przyszłości): Gramy ofensywną piłkę i tego wymagam od moich zawodników, żeby piłka ich cieszyła, ale zbyt łatwo tracimy bramki. Ze stanu 0:3 doprowadziliśmy do 2:3. W drugiej połowie zespół Sośnicy praktycznie nie wychodził ze swojej połowy, nastawił się długie piłki i kontrataki. Taka taktyka przyniosła 3 punkty, gratuluję drużynie Sośnicy zwycięstwa.

.

LO 1 „ZINA” Zabrze Czarni Pyskowice - Sośnica Gliwice 1:0 (czwartek 5.11)

Łukasz Gad (trener Sośnicy): Niestety muszę stwierdzić, że był to najsłabszy mecz w Naszym wykonaniu. Bardzo słabo wyglądaliśmy pod względem fizycznym, co było konsekwencją grania co 2 dni. Gratulacje dla drużyny przeciwnej. My natomiast musimy jak najszybciej o nim zapomnieć, zregenerować się, ponieważ w najbliższym czasie ponownie czekają Nas 3 mecze w ciągu tygodnia.

.

LO 1 „ZINA” Zabrze Burza Borowa Wieś - Przyszłość Ciochowice 5:5

Grzegorz Kowalski (trener Przyszłości): Po raz kolejny gramy futbol widowiskowy(dużo goli) dla kibiców. Sytuacja w tym meczu zmieniała się z minuty na minutę. Prowadzimy 2:0, a na przerwę schodzimy z wynikiem 2:3. W drugiej połowie znowu wychodzimy na prowadzenie 5:4, ale ostatecznie kończymy sprawiedliwym remisem 5:5. Mimo ogromnych braków kadrowych bardzo szanujemy ten remis na ciężkim terenie, a zespołowi Burzy życzymy spotkań z nami na wiosnę.

.

LO 1 „ZINA” Zabrze Concordia Knurów – Gwiazda Chudów 2:3

Patrycjusz Botor (trener Gwiazdy): Przed meczem z Concordią założyliśmy sobie, że od początku mocno siadamy na rywalach i strzelamy bramkę, co ułoży nam mecz. Rzeczywistość nas zweryfikowała i po 20 minutach gry przegrywaliśmy 0:2. Na szczęście reakcja drużyny była pozytywna i potrafiliśmy wyciągnąć wynik na 3:2. Gratulacje dla chłopaków, bo pokazali charakter i dzięki temu mamy szansę znaleźć się w czwórce. Czeka nas mecz z Łabędami, który zdecyduje kto znajdzie się w grupie mistrzowskiej.

.

LO 4 „ZINA” Katowice Pogoń Imielin - GKS II Katowice 1:0

Radosław Orłowski (trener Pogoni): Gratuluję drużynie reakcji w drugiej połowie, bo dzisiaj mieliśmy furę szczęścia w pierwszej połowie meczu i mogliśmy przegrywać minimum 0-2. Lepsza druga połowa przełożyła się na bramkę i w końcówce znów szczęście uśmiechnęło się do nas, że zainkasowaliśmy trzy punkty. Wybita piłka z linii po rzucie wolnym w końcówce meczu przez Andrzeja Malinę, to był znak, że tego meczu nie przegramy. Piłka nie jest sprawiedliwa i chłopaki z GieKSy powinni czuć niedosyt, ale jak nie wpada do sieci to nie wpada. Robimy dalej swoje i obyśmy dograli tą rundę do końca i w takich humorach jak dzisiaj.

.

Michał Chmielowski (trener GKS): Drużyna gospodarzy ewidentnie nam nie leży. W ostatnim czasie graliśmy z nimi 4 mecze (dwa ligowe i dwa sparingowe) i we wszystkich dostaliśmy w łeb. Inną kwestią jest fakt, że w tym ostatnim meczu na porażkę nie zasłużyliśmy i gdyby nie indolencja strzelecka i brak koncentracji pod bramką przeciwnika, to tę złą passę byśmy przerwali.

.

LO 4 „ZINA” Katowice Orzeł Mokre - Urania Ruda Śląska 0:0

Jacek Bratek (trener Orła): W tych warunkach nie powinny odbyć się te zawody. Ciężko się gra na takim boisku, wiele przypadkowych akcji i sytuacji, co w konsekwencji przyniosło bezbramkowy remis, choć przez większą część meczu atakowaliśmy. Nie udało się zdobyć bramki i znowu tracimy punkty na własnym terenie.

.

LO 4 „ZINA” Sosnowiec Górnik Wojkowice - Zagłębie II Sosnowiec 0:2

Miłosz Miśkiewicz (trener Górnika): Wiedzieliśmy, że mecz z Zagłębiem będzie trudnym meczem. Tym bardziej, że nasi goście zostali wzmocnieni zawodnikami z pierwszego zespołu. Zawodnikami, którzy byli bądź są reprezentantami krajów. Ci zawodnicy w mojej opinii bardzo pomogli na boisku młodym zawodnikom Zagłębia wprowadzając duży spokój i doświadczenie. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu poprawna, ale dwa błędy indywidualne wpłynęły na stratę dwóch bramek. Druga połowa to już zdecydowanie lepsze oblicze naszego zespołu. Zdecydowanie inicjatywa po naszej stronie. Stworzyliśmy kilka dobrych sytuacji i po jednej z nich strzeliliśmy bramkę, ale prowadzący spotkanie dopatrzył się faulu. Cofnął akcje po utracie bramki. Ponadto można również poddać pod dyskusję, czy aby nie powinniśmy mieć rzut karnego w tej drugiej połowie. Gratulacje dla przeciwnika. My walczymy dalej, ponieważ dalej jesteśmy w grze i walce o miejsce 1-4. To tylko od nas zależy jak zakończy się ta runda.

.

Grzegorz Bąk (trener Zagłębia): Kolejny dobry mecz w naszym wykonaniu. Już w pierwszych minutach meczu obiliśmy słupek bramki Górnika, chwilę później bramkarz gospodarzy instynktownie obronił strzał Wiszniowskiego. Bardzo aktywnie na skrzydle grał Jakub Kaczmarek, który strzałem głową wyprowadził nas na prowadzenie. Druga bramka padła po pięknym podaniu Wiszniowskiego, kiedy to Sangowski nie zmarnował klarownej sytuacji. W drugiej połowie zagraliśmy troszkę inaczej i szkoda, że sytuacje Hałatka, Mociaka i Pisarka, nie skończyły się bramką. Zachowane czyste konto w bramce Matko Pedijića, świadczy o tym, że świetnie tego dnia wyglądała postawa naszej formacji obronnej.W najbliższą środę gramy mecz ze Źródłem Kromołów i musimy utrzymać poziom naszej gry.

.

LO 4 „ZINA” Sosnowiec Unia Ząbkowice – Źródło Kromołów 3:1

Patryk Taraszkowski (trener Unii): Po pierwsze chcę podziękować chłopakom, że wytrzymali mecz, że podnieśli się po wyniku 0:1, a tak naprawdę nie będę komentował decyzji sędziego, ale jak dla mnie i chłopaków karnego nie było,a sędzia się mylił z podejmowanych decyzji i to boli. Ale tak jak mówię punktów potrzebujemy i cieszy fakt, że skuteczność jest, a teraz już myślimy o środowym meczu z Sarnowem.

.

LO 5 „ZINA” Bielsko Biała – Tychy gr.I LKS Łąka – LKS Rudołtowice-Ćwiklice 2:0

Bartosz Sowa (trener LKS): Bardzo się cieszymy, że podtrzymujemy zwycięską passę ,dzięki dzisiejszej wygranej wskakujemy na 2 miejsce w tabeli. Zostaje jeden mecz do końca rundy i myślę, że będzie decydował o tym, kto zostanie w mistrzowskiej grupie, a kto wypadnie. Jesteśmy dobrej myśli i czekamy na sobotę.

.

LO 5 „ZINA” Bielsko Biała – Tychy gr.II Pasjonat Dankowice – Ogrodnik Cielmice 3:1

Grzegorz Chrząścik (trener Ogrodnika): Przegrywamy kluczowy mecz w walce o pierwsza czwórkę. Mimo wszystko jestem zadowolony z gry, bo większość meczu to my prowadziliśmy grę i byliśmy na prowadzeniu. Niestety dwie Bramki stracone po rzutach wolnych i błędzie bramkarza podcięły Nam skrzydła i przegrywamy.

.

LO 5 „ZINA” Bielsko Biała – Tychy gr.II GTS Bojszowy – MKS Lędziny 2:2

Adrian Napierała (trener MKS): Mecz z GTS Bojszowy był meczem o fotel lidera i było widać po pierwszej połowie asekuracyjną grę z jednej i drugiej strony. Początek spotkania idealnie się nam ułożył i po 6 minutach prowadziliśmy dwoma bramkami, ale nie zdołaliśmy tego prowadzenia dowieźć do przerwy. Po zmianie stron to my już dyktowaliśmy warunki, a przeciwnik próbował odgryzać się kontratakami. Szkoda tych czterech 100% sytuacji z drugiej połowy, bo mogliśmy ten mecz wygrać. Szanujemy punkt z dobrym przeciwnikiem, który dalej utrzymuje nas na pozycji lidera.

.

LO 5 „ZINA” Bielsko Biała – Tychy gr.II Pionier Pisarzowice - Piast Bieruń Nowy 5:4

Kamil Ozimina (trener Piasta): Pierwsza połowa tego meczu bardzo dobra w naszym wykonaniu, dobra gra w defensywie oraz 4 wykorzystane sytuacje i na przerwę schodzimy z wynikiem 4:1. 17 minut drugiej połowy to początek dramatu w naszym wykonaniu, najpierw tracimy bramkę z pozoru kontrolowanej akcji - zaledwie 2 przeciwników, następnie tracimy 2 zawodników za 2 żółte oraz czerwoną kartkę za zagranie ręką. Przeciwnicy strzelają nam 3 rzuty karne, 1 z bramek tracimy po dobitce do pustej bramki po stałym fragmencie. Tak naprawdę to my ten mecz przegraliśmy sami, dwie odmienne połowy w naszym wykonaniu, tego meczu po prostu nie można było nie wygrać, a jednak nam się "udało".

.

A klasa Bytom Unia Świerklaniec – Tempo Stolarzowice 5:2

Dariusz Ficulak (trener Unii): Można powiedzieć, że brakowało nam tego zwycięstwa jak tlenu.
Pierwszą połowę wygrywamy 1:0, ale w przerwie
zadałem jedno pytanie w szatni. Kto do przerwy celnie uderzył na bramkę...i cisza. Jak to możliwe? Piłka zagrana wzdłuż bramki, a bramkarz sam pakuje piłkę do własnej bramki. Po przerwie ponownie brak koncentracji i nagle przegrywamy 1:2. Wtedy wreszcie chłopcy pokazali tą sportową złość i na tym bardzo grząskim boisku zostawili kawał zdrowia, co przełożyło się na zdobycie czterech bramek i wynik końcowy 5:2.

.

A klasa „VITASPORTKatowice Ruch II Chorzów – Hetman 22 Katowice 14:1

Łukasz Molek (trener Ruchu II): Mecz od początku pod nasze dyktando. Pokonujemy lidera 14:1, więc nie pozostaje nic innego jak tylko się cieszyć z dobrej gry i skuteczności pod bramką przeciwnika. W meczu szanse debiutu dostało kilku zawodników z rocznika 2005, co tym bardziej cieszy, że jak na pierwszy ich mecz w seniorskiej piłce, radzili sobie całkiem przyzwoicie.

.

A klasa „VITASPORTKatowice Kolejarz 24 Katowice – Wyzwolenie Chorzów 2:2

Tomasz Serafin (trener Wyzwolenia): Bardzo chcieliśmy się zrehabilitować za ostatnią porażkę z Gwiazdą R. Śl., udało się ale tylko połowicznie. Pierwsza połowa meczu z Kolejarzem była wyrównana i każda z drużyn miała swoje sytuacje, ale do przerwy bez bramek. Druga połowa dobrze ułożyła się gospodarzom, ponieważ mocnym i precyzyjnym strzałem obejmują prowadzenie. Nasza drużyna szybko doprowadziła do wyrównania po bramce Damiana Taborskiego, który wykorzystuje bardzo dobre podanie od swojego brata Tomasza. Parę minut później bardzo dobrze wykonany rzut wolny przez Patryka Szymońskiego i wychodzimy na prowadzenie. Niestety w 75 minucie błąd w obronie popełnia Denis Chojnacki, za który otrzymał czerwoną kartkę. Kolejarz wykorzystał przewagę gry jednego zawodnika więcej doprowadzając do wyrównania w ostatniej minucie meczu. Warto zaznaczyć pierwszy oficjalny mecz w piłce seniorskiej przez Mateusza Wiedemanna, oraz 16-letniego Dominika Urbaniak. Debiut w naszej drużynie notuje również Olaf Franke. Cała trójka zaliczyła udany występ.

.

A klasa „VITASPORTKatowice UKS Szopienice – Stadion Śląski Chorzów 3:2

Adam Dobrowolski (trener UKS): Po trzy tygodniowej przerwie w rozgrywaniu meczu ligowego, byłem pełen obawy jak chłopaki sobie poradzą z zespołem, który zawsze imponuje wysoką walecznością do ostatniej minuty meczu, dobrą organizacją w budowaniu ataku pozycyjnego oraz wyszkoleniem technicznym. Dużo się nie pomyliłem, gdyż drużyna gości do ostatniej minuty mogła zmienić wynik meczu i wywieźć jeden punkt. Jednak stało się tak, że wynikiem 3:2 pełną pulę inkasują moi chłopcy. Chcę bardzo podziękować za bardzo duże zaangażowanie i większości bardzo dobrze zorganizowaną grę w poczynaniach ofensywnych, które przyniosły wymierny efekt. Brawo drużyna !!! Oraz wielki szacunek dla gości za walkę do ostatniej minuty.

.

A klasa Lubliniec Warta Kamieńskie Młyny – Sparta Tworóg 13:1

Sebastian Golda (trener Warty): Mecz z Twarogiem był kończącym rundę dla nas i chcąc nadal liczyć się w walce o awans musieliśmy go wygrać. Mecz już do przerwy został rozstrzygnięty 8-1, a po dokończyliśmy dzieła i skończyło się 13-1. Cóż, teraz czeka nas prawie 5 miesięczny rozbrat z meczami mistrzowskimi, w którym będziemy się odpowiednio przygotowywać, aby zniwelować przewagę Psar.

.

A klasa „AP SPORT” Sosnowiec RKS Zagłębie DG – KS Gmina Psary 3:1

Damian Kościelny (trener RKS): Sobotni mecz był z cyklu nic nie musimy, a możemy... Spotkanie rozpoczęliśmy dość dobrze, byliśmy pewni siebie i w pierwszej połowie stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, z których któraś powinna zamienić się w bramkę. Tak się jednak nie dzieje i niestety w końcówce przytrafia nam się błąd, który kosztuje nas gola. Druga połowa dość równa z większą ilością sytuacji bramkowych gości w początkowej fazie. W tym dniu jednak nie zasłużyliśmy na porażkę i w końcówce doprowadzamy do wyrównania za sprawą pewnie wykonanego rzutu karnego przez Kacpra Sobierajskiego. Na samym finiszu dwoma bramkami popisuje się Konrad Kotapka i możemy cieszyć się ze zwycięstwa.

.

A klasa „AP SPORT” Sosnowiec Czarni Sosnowiec - SKS Łagisza 0:0

Sławomir Chodor (trener Czarnych): Niestety przy braku zgody MOSiR Sosnowiec na grę na głównej płycie boiska Czarnych, musieliśmy zagrać na małym boisku ze sztuczną nawierzchnią. Nie twierdzę, że na trawie byśmy wygrali, jednak dla zawodników byłby lepszy komfort i przyjemność z gry. Co do meczu, dużo walki i zaangażowania z obu stron. Sytuację bramkowe zarówno dla nas jak i Łagiszy. Wynik raczej sprawiedliwy, aczkolwiek przy troszkę większym szczęściu mogliśmy się pokusić o zwycięstwo. Zostało kilka meczów do końca, mam nadzieję, że uda nam się je wszystkie rozegrać, bo niestety w obecnych czasach nie jesteśmy w stanie nic zaplanować.

.

Marek Rajmund (prezes SKS): Główną role w naszym meczu z Czarnymi niestety odegrało boisko. Gra na sztucznym, krótkim i wąskim boisku doprowadzała do tego, że gry właściwie nie było. Gdy obie drużyny próbowały rozgrywać akcje i grać piłką, to na tym maleńkim boisku przeciwnicy im to szybko uniemożliwiali, a granie długich piłek było bez sensu, gdyż najczęściej piłka opuszczała plac gry, albo obrońcy wybijali na auty. Mimo tego mecz był ciekawy, gdyż obie drużyny walczyły do upadłego i do końca o zwycięstwo. Obie drużyny stworzyły po kilka sytuacji do zdobycia gola i albo zawodziła skuteczność, albo bronili bramkarze. Mecz do ostatnich sekund trzymał w napięciu i strzelenie jednej bramki byłoby nie do odrobienia dla drugiej drużyny. Dlatego uważam remis za wynik sprawiedliwy, a trójkę sędziowską pragnę pochwalić za bardzo dobre sędziowanie tego trudnego dla nich meczu. Moją drużynę pragnę pochwalić za ambicje i za to, że zostawili na boisku kawał zdrowia i nie odstawiali nóg w tym meczu walki. Chwała im za to.

.

A klasa „AP SPORT” Sosnowiec Przemsza Okradzionów – Promień Strzemieszyce Małe 11:2

Kamil Batóg (trener Przemszy): Mecz z Promieniem to kolejne derby Dąbrowy w naszej lidze. Kolejny raz pewnie i wysoko wygrywamy walcząc z lokalną drużyną. Cieszę się, że przynajmniej w tych meczach potrafimy pokazać swój potencjał. Realnie patrząc to zdobywamy kolejne punkty, których bardzo nam potrzeba. Dla drużyny przeciwnej na prawdę Szacun, że mimo takiego wyniku walczyli do końca. My myślimy już o kolejnym spotkaniu.

.

A klasa „AP SPORT” Sosnowiec Iskra Psary – Zagłębiak Tucznawa 3:2

Robert Balcerowski (trener Iskry): Tydzień temu graliśmy dobrze i przegraliśmy. W sobotę mimo trochę słabszego meczu wypunktowaliśmy zespół z Tucznawy. Wiedząc, że przeciwnik jest groźny w ataku lekko oddaliśmy pole czekając na swoje szanse. I w pierwszej połowie strzelamy trzy bramki. Najpierw w 22 min. Robert Buchacz z rzutu wolnego strzela w samo okienko, następnie Sebastian Mehlich w 26 min. strzela bramkę w trzecim kolejnym meczu i w 41 min. po rzucie wolnym Michała Zimocha Robert Buchacz głową trafia po raz trzeci. Po przerwie mając wysokie prowadzenie gramy dalej uważnie. W 65 min. wymuszona zmiana Roberta Buchacza powoduje, że trochę się gubimy i goście strzelają dwa gole. Ale do końca gramy konsekwentnie i wygrywamy. Mimo, że wygrał cały zespół to za ten mecz wyróżnienie i szacunek dla Roberta Buchacza, który z powodu choroby swojej partnerki - która została z małym dzieckiem - przyjechał na mecz i był naszym najlepszym zawodnikiem. A my od wtorku myślimy o kolejnym meczu w Porębie.

.

Krystian Białkowski (trener Zagłębiaka): Bardzo dziwny mecz, tracimy 3 bramki po stałych fragmentach gry. Pierwsza bramka to strzał życia zawodnika z Psar z rzutu wolnego, jednak dwie kolejne to błędy indywidualne w kryciu podczas rzutu z autu oraz z rzutu rożnego. W drugiej połowie mamy mnóstwo okazji strzeleckich, jednak potrafimy zdobyć tylko dwie bramki. Takie mecze czasami się zdarzają, że mimo prowadzenia gry przez prawie cały mecz nie potrafimy zapunktować. Trenujemy dalej i przygotowujemy się do kolejnego starcia z Łagiszą.

.

A klasa „AP SPORT” Sosnowiec KS Preczów – MKS Poręba 2:1

Bartosz Pawłowski (trener Preczowa): Seria porażek przerwana i to jest najważniejsze. Moim zdaniem byliśmy lepszym zespołem, ale niewykorzystane sytuacje doprowadziły do nerwowej końcówki. Ważne, że graliśmy do końca i w ostatnich minutach strzeliliśmy tą zwycięską bramkę. Koncentrujemy się na kolejnych meczach, trenujemy i jeszcze trochę punktów jest do zdobycia w tej rundzie.

.

A klasa „AP SPORT” Sosnowiec Łazowianka Łazy – Górnik Sosnowiec 3:1

Hubert Maciążek (trener Łazowianki): Mecz, w którym mieliśmy pełną kontrolę. Dyktowaliśmy tempo oraz daliśmy jakość temu spotkaniu. Ważne 3 punkty, które sobie dopisujemy i po raz kolejny morale drużyny rośnie... Oby tak było i w kolejnym meczu. Rywalowi życzę powodzenia i wygranej w kolejnym meczu.

.

A klasa „FUTURE SPORT” Tychy JUW-e Jaroszowice – Stal Chełm Śląski 5:0

Dawid Frąckowiak (trener JUW-e): Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa jak tlenu, żeby złapać oddech po ostatnich niepowodzeniach i to nam się udało. Rozpoczęliśmy mecz zbyt nerwowo, było dużo niedokładnych podań i strat, przez co Stal stwarzała sobie sytuacje do strzelenia gola, ale Kwiatkowski swoimi interwencjami pokazał, że możemy na niego zawsze liczyć. My natomiast okazaliśmy się bardziej skuteczni z przodu i do przerwy strzelamy 3 gole. Na drugą połowę wyszliśmy już pewni siebie, nasza gra w obronie była poprawna co bardzo cieszy. Strzelamy jeszcze dwa gole i mimo, iż wygrywamy 5:0 to mecz nie należał do łatwych. Brawo drużyna.

.

A klasa „FUTURE SPORT” Tychy LKS Woszczyce – LKS Frydek 1:0

Daniel Kaczor (trener LKS): Mecz bardzo słaby i dobrze, że nie ma kibiców na trybunach. Żadna z drużyn nie chciała wyjść ponad przeciętność. Ostatecznie to my zadajemy ten jeden cios i wygrywamy. Fajnie, że na 3 kolejki do końca rundy w końcu drugi mecz z rzędu mogę wystawić tą samą czwórkę w linii obrony. Fajnie, że są 3 punkty. Gra do poprawy.

.

A klasa „Majer” Zabrze Ruch Kozłów - Quo Vadis Makoszowy 8:1

Grzegorz Skupin (trener Quo Vadis): Pierwsza połowa spotkania z Kozłowem nie wróżyła kolejnej tak dużej porażki mimo, że po gwizdku na przerwę przegrywaliśmy 2:1. Niestety drużynie Kozłowa w drugiej połowie wychodziło praktycznie wszystko i zdominowali nas na każdym centymetrze boiska. Pozostaje walczyć dalej.

.

A klasa „Majer” Zabrze Walka Zabrze – Młodość Rudno 3:2

Wojciech Strużyna (trener Walki): Zaczęliśmy ten mecz jak zwykle, czyli bardzo niemrawo. Goście mieli na początku meczu trzy "setki", a wykorzystali na nasze szczęście tylko jedną. Po 20 minutach zaczęliśmy grać lepiej, czego dowodem były dwie bramki strzelone do przerwy. Po przerwie dołożyliśmy 3 gola, ale znowu straciliśmy bramkę, która nie miała prawa wpaść. Wygraliśmy 3-2 z dobrym zespołem i umacniamy się na drugim miejscu. W środę derby i bardzo ważny mecz dla układu tabeli po rundzie.

.

Dawid Jóźwiak (Młodość Rudno): Mecz z Walką to kolejny mecz, w którym brakuje nam szczęścia. Zamiast po 30 minutach prowadzić 5:0 i zamknąć mecz, to niewykorzystane sytuacje się mszczą i do przerwy przegrywamy 2:1. Po przerwie tracimy po fatalnym błędzie trzecią bramkę, na którą szybko odpowiadamy. Ale w końcówce znowu brakuje szczęścia, aby doprowadzić do remisu. Dwa razy spojenie, poprzeczka, wybijanie piłek z linii bramkowej. Gratuluje Walce zwycięstwa i dziękuję za naprawdę fajny mecz.

.

A klasa „Majer” Zabrze Start Sierakowice – Carbo Gliwice 1:4

Piotr Wieczorek (trener Carbo): Dobry mecz w naszym wykonaniu od strony taktycznej, wiedzieliśmy jaką siłą rażenia dysponuje zespół z Sierakowic, więc liczyliśmy na odbiory w środku pola i szybkie kontry. Plan taktyczny został zrealizowany praktycznie w 100%. Wielki wkład w wygraną miał nasz bramkarz Paweł Zarzycki, który przy stanie 0:0 obronił rzut karny i dobitkę. Cieszy również fakt, że premierową bramkę w seniorach strzelił nasz 15 letni zawodnik Fabian Włodarczyk. Martwi natomiast uraz Sławka Ciasia, mamy nadzieję, że nie będzie on poważny.

.

A klasa „Majer” Zabrze Tempo Paniówki – Olimpia Pławniowice 3:1

Dawid Dybcio (trener Tempa): Tak jak się spodziewaliśmy spotkanie z Olimpią nie należało do łatwych, na tym poziomie rozgrywek każdy zespół jest w stanie wygrać z każdym przeciwnikiem. Mimo, że piłkarsko wyglądaliśmy zdecydowanie lepiej i prowadziliśmy grę o zwycięstwie zdecydował błąd indywidualny przeciwnika, który sfaulował w polu karnym naszego zawodnika i "11" pewnie wykonał solenizant 17 - sto letni Kacper Brosz, a minutę później starszy z braci Broszów z połowy boiska zaskoczył bramkarza gości i ustalił wynik spotkania. Przed Nami dwa ostatnie spotkania ligowe w tym roku - pełna mobilizacja!

.

B klasa „VITASPORT” Katowice Kamionka Mikołów – 1.FC Katowice 6:0

Robert Brysz (trener Kamionki): Kolejny krok do celu został wykonany, ale przed nami w tej rundzie jeszcze dwa ciężkie wyjazdowe spotkania, więc już skupiamy się na następnych meczach. W sobotę mecz był w pełni pod naszą kontrolą, dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, a rywal rzadko zbliżał się pod pole karne. Mimo grząskiego boiska to i tak udawało się wykonywać nawet kilkanaście podań w jednej akcji. Wiadomo, że zdarzały się straty i błędne decyzje, ale brawa dla chłopaków, że chcą grać w piłkę. Kilka bramek padło bo ładnych akcjach. Na doskonalenie jakości w grze będzie czas w trakcie zimowych sparingów, ale na razie musimy jeszcze się skupić na ostatnich ligowych spotkaniach - mamy nadzieję, że uda się te mecze rozegrać.

.

Rafał Dulęba (trener 1.FC): Lider poza zasięgiem. W pierwszej połowie walczyliśmy dzielnie, ale druga część meczu, to już dominacja gospodarzy.

.

B klasa Oświęcim LKS Poręba Wielka - Iskra Brzezinka 1:8

Rafał Skrzypek (trener Iskry): Wynik końcowy może cieszyć jak i również gra. W ostatnich meczach gra mogła się podobać. Co do meczu z drużyną Poręby podeszliśmy skoncentrowani, bo chcieliśmy wygrać, by na koniec rundy pochwalić się kompletem punktów w 12-tu kolejkach. Od samego początku byliśmy drużyną, która dyktuje swoje warunki. Wysoko podeszliśmy pod przeciwnika, szybko bramka strzelona, ale na kolejną czekaliśmy do 40 minuty. Podczas tej gonitwy za drugą bramką nie ukrywam, że mieliśmy mnóstwo sytuacji z gatunków tych 100%, niestety nie wykorzystanych. Czasami łapałem się za głowę, że jak można takich sytuacji nie strzelić. No niestety przychodzą czasami takie mecze. Pełna rehabilitacja nastąpiła po przerwie, gdyż worek z bramkami rozwiązał się już na początku drugiej połowy. Można powiedzieć, że zakończyliśmy tą rundę z mocnym przytupem i solidną przewagą nad resztą stawki. Plan jaki sobie założyliśmy przed sezonem został zrealizowany oczywiście połowicznie, gdyż to dopiero półmetek zmagań. Ale cieszymy się ogromnie z osiągniętego wyniku, bo nie zawsze śmiem twierdzić, że nie często się zdarza wygrać wszystkie mecze w rundzie, więc ci co grali na pewno zapamiętająrundę, że mogli być częścią tego małego sukcesu. Dziękuję wszystkim za wsparcie, a drużynie za walkę i zaangażowanie w każdym meczu.

.

B klasa „FUTURE SPORT” Tychy Czułowianka Tychy – Niepokorni Orzesze 7:1

Konrad Rogalski (asystent trenera Czułowianki): Kluczowy w tym meczu był początek pierwszej połowy. Od razu staraliśmy się stosować bardzo wysoki pressing. Rezultatem była seria błędów obrońców gospodarzy i gdyby nie fatalna nieskuteczność w pierwszych 5 minutach mogłoby być już 3:0 w 8 minucie. Wysokie tempo przyniosło swoje rezultaty i na przerwę schodziliśmy do szatni z wynikiem 6:0. Na drugą połowę wyszło lepsze Orzesze i słabszy Czułów. Mecz zakończył się wynikiem 1:7. Wychodzimy zwycięsko, jednak szkoda straconej bramki. Musimy z pewnością nauczyć się koncentracji przez całe 90 minut spotkania, żeby nie tracić niepotrzebnie bramek.

źródło: własne, Rafał Sacha

foto: lokalnapilka.pl

TANIEJ U NASZYCH PARTNERÓW !!!

ODWIEDŹ NASZE PUNKTY I NA HASŁO "LOKALNA PIŁKA" OTRZYMASZ RABAT NA RÓŻNE USŁUGI i ZAKUPY:

  • MOTOGUM (usługi min. wulkanizacyjne, wymiana tarcz, klocków, filtrów) - DG Łosień
  • SABUDA (myjnia samochodowa, klimatyzacja, wymiana szyb i inne) - Sławków
  • ZAMÓW TANIO PIŁKI SELECT - 530 000 566

.

RABAT UZGADNIANY NA MIEJSCU lub TELEFONICZNIE Z WŁAŚCICIELEM !!!

do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości